Instytut Agronomiczny w Warszawie-Marymoncie (1816-1862)
 
Instytut Agronomiczny został utworzony w 1816 r., był pierwszą wyższą szkołą rolniczą na terenie ziem polskich i jedną z pierwszych w Europie. Uczelnia w pierwszych latach działalności występowała pod nazwą Szkoły Agronomicznej. Faktyczne otwarcie nastąpiło w roku 1820, pod ostateczną już nazwą Instytutu Agronomicznego. Inicjatorami utworzenia Instytutu byli Stanisław Staszic i Stanisław Potocki, a jej pierwszym dyrektorem został Jerzy Beniamin Flatt. Siedzibą Instytutu był dawny pałac Marysieńki Sobieskiej. Na parterze  budynku zlokalizowano kaplicę, a na piętrze gabinety. Instytutowi przydzielono dobra  rządowe - Marymont z Bielanami i folwarkami Ruda, Wawrzyszew i Buraki. Początkowo składał się z jednej klasy, kształcącej ekonomów i zarządców dóbr. W 1822 r. nastąpiła reorganizacja Instytutu. Powstały dwa poziomy nauczania: wyższy dla przyszłych ekonomów i zarządców dóbr oraz synów właścicieli ziemskich oraz elementarny dla przyszłych kwalifikowanych robotników-parobków, owczarzy i gorzelanych.
 
                                                                
 
                                                                                        Siedziba Instytutu Agronomicznego w Marymoncie
                                                                         
 
Nauka w klasie niższej odbywała się wyłącznie w sposób praktyczny i trwała jeden rok. W klasie wyższej początkowo również jeden rok, później przedłużono ją do dwóch lat. Przyjmowano do niej tylko kandydatów, którzy ukończyli szkoły wydziałowe lub cztery klasy szkoły wojewódzkiej.  W 1824 r., na skutek kolejnej reorganizacji zniesiono klasę niższą, a przyłączono do Instytutu nowo otwartą Szkołę Weterynarii. Nauka w szkole trwała dwa lata i ograniczała się w zasadzie do leczenia i kucia koni. Po upadku powstania listopadowego władze rosyjskie zamknęły wszystkie szkoły wyższe i zawodowe w Królestwie Polskim, w tym Instytut Agronomiczny, który został przywrócony do życia dopiero w 1836 r. Do 1840 r. szkołę ukończyło 92 uczniów. W 1840 r. uczelnię ponownie zreorganizowano przez dodanie wydziału leśnego i przekształcono ją w Instytut Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa. Od tej pory Instytut przyjmował kandydatów wyłącznie po ukończeniu przynajmniej sześciu klas gimnazjum. W tym okresie dyrektorem Instytutu był Michał Oczapowski, a jednym z jego uczniów Adam Asnyk. W 1857 roku Instytut znowu przeszedł reorganizację. Od tej pory przyjmowano do niego absolwentów gimnazjów i wyższych szkół realnych, a naukę w nim przedłużono do trzech lat.W latach 1841-1861 oddział rolny ukończyło 1287 uczniów, a leśny 288. W instytucie kształciła się młodzież ze sfer urzędniczych, ze środowisk zubożałej szlachty oraz inteligencji miejskiej. W 1861 roku w wyniku reorganizacji Instytut ostatecznie zamknięto przenosząc jego zasoby i wyposażenie do nowo utworzonego Instytutu Politechnicznego i Rolniczo-Leśnego w Puławach zwanych dawniej Nową Aleksandrią.  
 
 
                                         
 
                                              Michał Oczapowski                                          Dyrektor i profesorowie Instytutu w Marymoncie                                      Wojciech Jastrzębowski  
 
 
           

 
  
 
Instytut Politechniczny i Rolniczo-Leśny (1862-1869)
 
 

W wyniku reformy szkolnictwa w Królestwie Polskim, przeprowadzonej przez Aleksandra Wielopolskiego, w 1862 r. Instytut z Marymontu przeniesiono do Nowej Aleksandrii (ówczesna nazwa Puław). Należy przyznać, że Puławy oddalone od wszelkich ośrodków przemysłowych i górniczych, nie miały odpowiednich warunków dla właściwego rozwoju całości politechniki. Jedynie oddziały Rolniczy i Leśny znalazły tutaj warunki najbardziej idealne. Tło przyrodnicze ziemi puławskiej przewyższało Marymont pod względem dydaktycznym. Okolice Puław wyróżniają się bardzo dużą rozmaitością form ukształtowania powierzchni, co nie jest dla rolnictwa rzeczą bez znaczenia. Obok rolników i leśnicy mieli tu dobre warunki do pracy i nauki. Jednolite bory sosnowe, porastające jałowe piaski okolic Warszawy, zostały tutaj zastąpione przez wspaniałe lasy o bardzo urozmaiconym drzewostanie. Do najpospolitszych komponentów tych lasów należały: dąb,wiąz, brzoza, osika, grab, lipa i topola. Dendrolodzy i ogół botaników znaleźli na terenie ziemi puławskiej wdzięczne pole do pracy dzięki ogromnemu bogactwu i zróżnicowaniu szaty roślinnej.

 
                           Instytut Politechniczny i Rolniczo-Leśny dzielił się na pięć następujących oddziałów: 
 
                                1. Inżynierów Cywilnych
                                2. Mechaników
                                3. Chemików-Górników
                                4. Rolniczy
                                5. Leśny
 
 
                           Wykaz etatów:
 
                                          1. Dyrektor
                                          2. Dwóch inspektorów (jeden do spraw oddziałów, tzw. Inżynieryjnych, a drugi do spraw oddziałów Rolniczego i Leśnego.
                                          3. Sekretarz
                                          4. 18 wykładowców (w tym 8 z tytułem profesorów i 10 z tytułem nauczycieli)
                                          5. Lekarz wykładający jednocześnie higienę.
                                          6. Dwóch laborantów
                                          7. Dwóch zarządców warsztatów
                                          8. Zarządzający gospodarstwem
                                          9. Ogrodnik
 
 
 Profesorowie, wybierani przez wszystkich wykładowców spośród najpoważniejszych nauczycieli, wchodzili w skład  Rady Instytutu Politechnicznego i Rolniczo-Leśnego, w której funkcję prezesa pełnił z urzędu dyrektor; poza tym zasiadali w Radzie obaj inspektorzy a także inne osoby, dokoptowane z różnych względów przez dyrektora. W ten sposób tworzyło się pewne gremium, które w ramach istniejących przepisów ogólnych nadawało uczelni kierunek działalności naukowej i pedagogicznej. Skład Rady musiał być zatwierdzony przez Komisję Rządową Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Poza Radą istniało specjalne kolegium do spraw administracyjnych i finansowych. Był to tzw. zarząd Instytutu, złożony z dyrektora, 2 inspektorów i sekretarza, będącego stałym jego protokolantem. Zaopatrzenie Instytutu przedstawiało się od samego początku dość okazale. Z Marymontu przewieziono do Puław większość ruchomości zakładowych, a przede wszystkim bibliotekę, całkowite urządzenia pracowni chemicznej oraz bogate zbiory mineralogiczne, zoologiczne, botaniczne i leśne. Po Gimnazjum Realnym Warszawskim otrzymał Instytut również bibliotekę i wiele pomocy szkolnych dla gabinetu chemicznego, mineralogicznego, geologicznego, i fizyczno-matematycznego. Z innych zlikwidowanych placówek naukowych, przyczyniły się do pomnożenia bogactwa uczelni puławskiej: Szkoła Farmaceutyczna Warszawska (zbiory mineralogiczne), Instytut Szlachecki (gabinet przyrodniczy i sprzęt demonstracyjny do wykładów matematyki) oraz Wyższa Szkoła Techniczna w Łodzi. Ponadto  Komisja Rządowa Przychodów i Skarbu oraz Spraw Wewnętrznych obdarzyła Instytut wspaniałą kolekcją modeli maszyn, budowli , mostów itp. a także nieomal kompletną kolekcją rud krajowych. Wszystkie potrzebne, brakujące jeszcze pomoce naukowe zakupiono za specjalnie na ten cel przyznanych funduszy.
 
Warto zaznaczyć, że- z wyjątkiem Marymontu - wszystkie wymienione placówki naukowe całkowicie zostały zlikwidowane, jedynie Instytut Marymoncki potraktowany był jako uczelnia przeniesiona i zreformowana po wcieleniu jej do Instytutu Politechnicznego.
  Ciągłość istnienia "Marymontu", stale podkreślał sekretarz Instytutu Marymonckiego, a później Instytutu Puławskiego- Feliks Erlicki. Znaczna część nauczycieli Instytutu Marymonckiego znalazła zatrudnienie w Puławach. Tak więc oddziały Rolniczy i Leśny Instytutu Politechnicznego i Rolniczo- Leśnego były istotnie dalszym ciągiem Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa w Marymoncie, tym więcej, że pewnej części uczniów, którzy w Marymoncie ukończyli kurs pierwszy lub drugi zaliczono odbyte studia. Ze względu na istnienie oddziałów- Rolniczego i Leśnego- potrzebne były , tak jak i w swoim czasie uczelni marymonckiej, odpowiednie folwarki. W zamian za utracony na rzecz skarbu państwa klucz marymoncki, władze przekazały Instytutowi część gruntów po dawnym folwarku Włostowice( tzw. "Kępa" lub "Mokradki") oraz nieźle zagospodarowane dobra Końskowola i Góra Puławska.
  Położone na żyznych nadwiślańskich madach i w bezpośredniej bliskości samego Instytutu pola włostowickie przeznaczono na zakład doświadczalny. Budynki gospodarskie zostały w szybkim czasie doprowadzone do stanu użyteczności, a położony na terenie nowego obiektu ziemskiego pałac Marii z Czartoryskich ks. Wirtemberskiej, czyli tzw. "Marynki" wyremontowano urządzając  tam mieszkania dla kierownictwa i personelu zakładowego oraz pracownię. Odległy o 7 km od Puław ( w kierunku Lublina) folwark Końskowola miał mieć charakter wzorowego gospodarstwa dochodowego, gdzie studenci mogli odbywać praktyki. W Końskowoli posiadającej również bardzo dobre ziemie ( głównie lessy ) i do pewnego stopnia uprzemysłowionej ( młyn wodny, cegielnia, browar), istniały idealne warunki dla intensyfikacji produkcji rolnej. Było to niezmiernie ważne ze względów dydaktycznych, bowiem młodzież stykała się w kraju najczęściej z gospodarstwami ekstensywnymi. Wartościowymi obiektami majątku były także dwa stawy ( Końskowolski i Witowicki), słynące niegdyś z ogromnego przyrostu ryb.
 
   Położona na glebach wykształconych z glin i piasków Góra Puławska miała być prowadzona identycznie jak Końskowola. Niestety Góra Puławska jest położona po drugiej stronie Wisły, a przeprawienie się promem przez rzekę zabierało dużo czasu i natrafiało nieraz na różne trudności. Dlatego też wszczęto starania o zamianę Góry Puławskiej na inny folwark. Starania te , przy poparciu Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, doprowadziły w późniejszym czasie (1868 r.) do pomyślnego rezultatu i Instytut, w zamian za Górę Puławską, uzyskał graniczący z Końskowola Pożóg.
   Mimo pewnych braków, Instytut Politechniczny był od chwili powstania placówką bardzo bogatą i posiadał naprawdę szerokie możliwości, szczególnie w zakresie oddziałów Rolniczego i Leśnego, dzięki którym mógł się stać równie poważną uczelnią, jak Szkoła Główna Warszawska. W związku z tym ustalono, że warunkiem przyjęcia na studia do Instytutu jest ukończenie pełnego kursu gimnazjalnego łącznie z uzyskaniem świadectwa dojrzałości. Czas trwania studiów wynosił według ustawy 3 lata na oddziałach politechnicznych inżynieryjnych i 2 lata na Rolnictwie i Leśnictwie. Rok szkolny miał trwać 10 miesięcy i dzielić się na semestry. Przymus praktyk wakacyjnych w gospodarstwach i przedsiębiorstwach Instytutowych nie obowiązywał, natomiast wszyscy studiujący powinni byli odbyć dłuższą praktykę po uzyskaniu absolutorium i dopiero potem dopuszczano ich do egzaminu dyplomowego. Dyplomowani otrzymywali tytuł: Agronomów, Leśniczych, Inżynierów Cywilnych. W dyplomach wpisywano jeszcze w razie wykazania doskonałych postępów: "ze szczególnym dla kraju pożytkiem". Na ogół przepisy dotyczące wykładowców i studiujących w Instytucie były takie same, jak w Szkole Głównej Warszawskiej. Program nauczania ustaliła Rada Administracyjna Królestwa na wniosek Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Rada Instytutu mogła go zmienić w drobnych tylko szczegółach. Według tego programu miały być na poszczególnych latach wykładane przedmioty: wspólne dla wszystkich 5 oddziałów, wspólne dla oddziałów Rolniczego i Leśnego i specjalne dla każdego z dwóch ostatnio wymienionych.
 
  Funkcję dyrektora Instytutu pełnił początkowo inspektor Dominik Okniński, a później prof. A. Zieliński. W charakterze inspektorów zatrudnienie byli F. Miłosz i Julian Łubieński. Sekretarzem Rady i Zarządu mianowano F. Erlickiego. Spośród sił pomocniczych, biorących bezpośredni udział w pracy pedagogicznej, zasługują na wymienienie : kierownik warsztatów Instytutu Władysław Korzeniowski, laborant gabinetu fizycznego Józef Niedzielski, ogrodnicy : I. Hanusz i jego następca Franciszek Pelda oraz administrator dóbr, należących do uczelni Wilhelm Timm
  Mówiąc o wykładowcach, należy zwrócić specjalną uwagę na dwóch szczególnie wybitnych profesorów, a mianowicie: J. Trejdosiewicza i F. Berdau. Nazwiska tych uczonych były i do dziś są znane nie tylko u nas, ale i zagranicą. Pierwszy z nich wsławił się jako niezrównany badacz i znawca stosunków geologicznych Królestwa Polskiego, a drugi jako jeden z najsumienniejszych i najpracowitszych florystów polskich.
  Wskutek dużej liczby kandydatów zdających egzaminy, normalne zajęcia w Instytucie Politechnicznym i Rolniczo Leśnym rozpoczęły się późną jesienią 1862 r. Ogółem przyjęto do Instytutu 423 słuchaczy. Na 105 słuchaczy Oddziału Rolniczego przypadło 34 byłych Marymontczyków ( w tym 15 z pierwszego, a 19 z drugiego kursu) a na 50 zapisanych na Oddział Leśny - 15 ( z I kursu - 9, a z II kursu - 6).
 
                                                                                           Nowa Aleksandria (Puławy)  II połowy XIX w. w grafikach Aleksandra Gierymskiego 
 
        
   Duży napływ studentów spowodował przeludnienie w Puławach, które w owym okresie niełatwo mogły się przystosować do wchłonięcia tak poważnej ilości dodatkowych mieszkańców. Puławy nie były wtedy nawet miasteczkiem, lecz raczej osadą przypałacową, nastawioną od dawna na ciągłą symbiozę gospodarczą z pałacem i wyraźnie podupadającą od chwili emigracji jego poprzednich właścicieli. Na całość osady składała się  w pierwszym rzędzie nieduża ilość rozrzuconych na znacznej przestrzeni domków pseudomieszczan puławskich, rekrutujących się głównie z byłych oficjalistów, funkcjonariuszy i służby dworu książąt Czartoryskich oraz rzemieślników cudzoziemskiego przeważnie pochodzenia. Pewną rolę odgrywały bardzo nieliczne i skromne drewniane dworki pobliskich ziemian, ciążących tradycyjnie ku Puławom - ongiś "Atenom" ziem polskich. Udział kupiectwa, prawie wyłącznie podówczas żydowskiego, słabo się jeszcze zaznaczał, gdyż ta warstwa ludności przeżyła w Puławach po powstaniu listopadowym okres wyjątkowo niepomyślnej koniunktury.
 
   Wobec takiego stanu rzeczy spora ilość studentów musiała się rozlokować u pobliskich chłopów, szczególnie we wsi Włostowice, Niektórzy z bogatszych, później do Puław przybyłych słuchaczy, wynajmowali mieszkania aż w odległej o 7 km Końskowoli i stamtąd dojeżdżali codziennie na wykłady końmi. Jednym słowem nie było świeżo upieczonym studentom specjalnie wygodnie w tej nowo powstałej siedzibie uczelni, ale młodzież nie przejmowała się tym i ochoczo przystąpiła do pracy. Z chwilą rozpoczęcia wykładów wróżono Instytutowi wielką przyszłość, jednakże stało się inaczej. Gdy uczniowie powrócili w styczniu 1863 r. z ferii świątecznych, wyczuwało się już zupełnie wyraźne naprężenie w stosunkach polsko-rosyjskich i możliwość wybuchu, którego nie mógł odwrócić niepopularny rząd Wielopolskiego. 22 stycznia rozpoczęło się powstanie, pociągając za sobą m. in. całkowita likwidację naszego szkolnictwa, które dopiero po upływie kilku dziesiątków lat mogło zacząć się odradzać. W powstaniu wzięła udział cała akademicka młodzież puławska, która na wielkim wiecu przed Świątynią Sybilli w Puławach zaprzysięgła wierność idei narodowej. Wielu z nich zginęło śmiercią bohaterską pod Żyrzynem, Słupczą i Dwikozami. Do szczęśliwie ocalałych należeli  słynni później malarze polscy, którzy zerwali po powstaniu ze studiami rolniczo-leśnymi: Adam Chmielowski (Brat Albert: 1846-1916) i Maksymilian Gierymski (1846-1916).  Nauczanie w Instytucie Politechnicznym i Rolniczo-Leśnym zostało zawieszone, a Instytut po likwidacji powstania przeobrażono w zakład badawczy, będący niejako prototypem późniejszego Państwowego Instytutu Naukowego Gospodarstwa Wiejskiego. Ta specyficzna - jak na ówczesne warunki - placówka badawcza egzystowała aż do 1869 r., kiedy na podstawie ukazu carskiego zlikwidowano oficjalnie Instytut Politechniczny w Puławach i zastąpiono go częściowo wyższym zakładem nauczania ( z rosyjskim językiem wykładowym) pod nazwą Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa w Nowej Aleksandrii ( Puławach).
                      
                                                                                                                              
 
 
Instytut Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa ( 1869-1914)
Okres pierwszy (1869-1893) 
  brzmieniu ustawy, podpisanej przez cara w dn. 8.VI.1869 r. Instytut Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa w Puławach ( Nowo-aleksandrijskij Institut Sielskowo Choziajstwa i Liesowodstwa) miał być "wyższym zakładem naukowym" przygotowującym "naukowo wykształconych gospodarzy wiejskich i leśników". Niestety Instytut nie uzyskał początkowo tych wszystkich praw, które przysługiwały uczelniom akademickim ( prawo ubiegania się dyplomantów Instytutu o stopień magistra i związane z tym tytułem przywileje w służbie publicznej) i w ciągu pierwszego, blisko ćwierć wieku trwającego okresu stanowił formę przejściową między średnimi a wyższymi zakładami nauczania. Zgodnie z nazwą Instytut składał się z dwóch wydziałów - Rolniczego i Leśnego. Warunkiem przyjęcia na każdy z tych działów było ukończenie 17 lat życia i posiadanie świadectwa dojrzałości. Od roku 1875 na zasadzie rozporządzenia carskiego z dn. 21.VI.1875 r. zezwolono na przyjmowanie kandydatów, mogących się wykazać tylko sześcioma klasami szkoły realnej lub świadectwem ukończenia 8 klas gimnazjum bez egzaminu maturalnego.
 
   Okres studiów na obu oddziałach określiła ustawa na 3 lata. Właściwy rok szkolny miał trwać dziesięć miesięcy, podczas wakacji studenci musieli odbywać praktyki w dobrach Instytutu. Po zakończeniu pełnego trzyletniego kursu odbywał się egzamin końcowy, który nie był jednak egzaminem dyplomowym: Na podstawie takiego egzaminu uzyskiwało się tylko zaświadczenie o ukończeniu zasadniczych studiów - tzw. później absolutorium. Dyplom, uprawniający do użycia tytułu "agronoma" lub "leśnika", można było otrzymać dopiero w rok po studiach pod warunkiem: a) odbycia rocznej praktyki uznanej i skontrolowanej przez władze Instytutu, b) przedłożenia Radzie Instytutu samodzielnie opracowanej rozprawy i c) złożenia specjalnego egzaminu teoretyczno-praktycznego. Językiem wykładowym nowej uczelni był język rosyjski, a wiele szczegółów ograniczających było tak pomyślanych, aby rusyfikacja tej ważnej placówki mogła nadal postępować.
 
   Dyrektor Instytutu, mianowany bezpośrednio przez rosyjskiego ministra oświaty i zatwierdzony przez cara, podlegał kuratorowi Okręgu Naukowego Warszawskiego, który kierował całą polityką szkolną na terenie Królestwa. Od dyrektora ustawowo wymagano posiadania stopnia naukowego z zakresu nauk matematyczno - przyrodniczych, lub rolniczo-leśnych i wykładania na uczelni przynajmniej jednego przedmiotu. Najważniejszą osobą po dyrektorze był inspektor, wyznaczony przez kuratora i zatwierdzany przez ministra. Stanowiło to innowację, znamionującą wprowadzenie do szkolnictwa systemu policyjnego, główną bowiem funkcją inspektora miało być - według niepodanych do publicznej wiadomości, ale powszechnie znanych okólników - czuwanie nad "prawomyślnością" młodzieży. Oficjalnie określano w ustawie, że inspektor jest pełnomocnikiem dyrektora w zarządzaniu Instytutem, zwłaszcza zaś czuwa nad sprawowaniem studentów i regularnym uczęszczaniem przez nich na prelekcje, jak również pilnuje porządku w zakładzie tak podczas prelekcji, jak i zajęć praktycznych. Wprawdzie inspektor nie był obowiązany wykładać, ale musiał mieć wyższe wykształcenie. Pomocnikami inspektora byli tzw. "pedele", czyli dozorcy, odgrywający jednocześnie rolę organu wywiadu na rzecz władz uczelnianych i żandarmerii. Nie cieszyli się oni rzecz prosta sympatią młodzieży, toteż władze uczelni uznały za wskazane umieszczenie w "Przepisach o obowiązkach studentów Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa" następującego ostrzeżenia - "ponieważ pedele, służący w Instytucie, oprócz innych obowiązków używani są także do komunikowania studentom rozporządzeń władzy i z tego powodu muszą nieraz wchodzić do mieszkań studentów, przeto wszelka krzywda, wyrządzona pedelowi przez studenta, sprowadza pociągnięcie winnego do surowej odpowiedzialności.   
 
                                          
                                                               
 
                                                                                                                                        Pałac, siedziba Instytutu pocz. XX w.
 
 
   Podobnie jak w poprzednio istniejących polskich uczelniach rolniczo-leśnych została powołana mocą ustawy Rada Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa, mająca na celu rozstrzyganie kwestii, dotyczących zwłaszcza działalności dydaktycznej i naukowej instytutu. W skład tego kolegium wchodzili - dyrektor jako przewodniczący, inspektor, oraz wszyscy profesorowie, spośród których wybierano kolejno płatnego sekretarza Rady z kadencją dwuletnią. Do Rady należało m. in. wysuwanie kandydatów na stanowiska naukowo-pedagogiczne w Instytucie, przyjmowanie i promowanie studentów, jak też przyznawanie im dyplomów po ukończeniu studiów i praktyki, rozdział funduszów stypendialnych pomiędzy studiujących i sum budżetowych pomiędzy poszczególne katedry, uzgadnianie niektórych prac badawczych, opracowanie przepisów egzaminacyjnych i regulaminów dla młodzieży oraz schematów organizacyjnych dla własnych placówek, rozpatrywanie sprawozdań dyrekcji z działalności Instytutu itp. Oprócz Rady istniał jeszcze tzw. Zarząd Instytutu, składający się z dyrektora, inspektora i dwóch profesorów wybieranych przez Radę, a zatwierdzanych w swych funkcjach przez kuratora (kadencja dwuletnia). W kompetencji zarządu leżało rozpatrywanie spraw finansowo - gospodarczych Instytutu, jego majątków oraz... sądzenie i ewentualne karanie studentów dopuszczających się poważniejszych wykroczeń. W sprawach mniejszej wagi orzekał inspektor, albo dyrektor.
   Ustawowy skład głównego personelu uczelni przedstawiał się następująco:
 
                                         - dyrektor                                                                                                                                                                                                                                                                                         
                                         - inspektor                                                                                                              
                                         - pięciu profesorów                                                                                                  
                                         - ośmiu docentów                                                                                                     
                                         - trzech nauczycieli ( języka rosyjskiego, niemieckiego i rysunków)                         
                                         - laborant                                                                                                              
                                         - mechanik                                                                                                              
                                         - administrator majątków
                                         - "uczony" ogrodnik
                                         - pomocnik ogrodnik
                                         - lekarz
                                         - sekretarz instytutu
                                         - buchalter
                                         - rządca gmachów
                                         - trzej pedele
 
   Docentów Instytutu można by porównać z obecnymi zastępami profesorów, a nauczycieli - z lektorami uczelni. Oprócz dyrektora, profesorów, docentów i nauczycieli udział w pracy dydaktycznej brali także niektórzy inni członkowie wyżej wymienionego personelu, jak np. laborant, mechanik, administrator, obaj ogrodnicy i lekarz.
W praktyce nie zawsze można się było trzymać podanego wykazu etatów, toteż powiększano liczbę zatrudnionych, stwarzając stanowiska "nadetatowe" , dzięki czemu rzeczywista ilość docentów dochodziła w ciągu szeregu lat do 10, a laborantów do 3. Tylko nauczycieli i profesorów bywało zazwyczaj mniej niż to przewidywała ustawa.
 
   Zaopatrzenie Instytutu, które odziedziczył cały majątek po Instytucie Politechnicznym i Rolniczo-Leśnym, sukcesorze "Marymontu" , było wyjątkowo dobre. We znaki dawał się jedynie brak własnego lasu, w którym studenci mogliby odbywać ćwiczenia praktyczne. Niestety Zarząd Lasów Państwowych nie mógł się zdecydować na pozytywne załatwienie sprawy przydzielenia Instytutowi odpowiedniego obiektu w okolicy Puław. Według ustawy Instytut powinien był posiadać i rzeczywiście od początku swego istnienia posiadał następujące zakłady ( tzn. gabinety) i urządzenia naukowo-dydaktyczne: 1) bibliotekę, 2) zakład fizyczny, 3) zakład maszyn i narzędzi rolniczych oraz modeli i urządzeń z zakresu gospodarstwa wiejskiego, 4) zakład technologiczny, 5) klinikę weterynaryjną z wzorową kuźnią, 6) laboratorium chemiczne, 7) laboratorium technologiczne, 8) warsztaty mechaniczne, 9) folwark doświadczalny, 10) sad i szkółkę drzew, 11) ogród warzywny, 12) ogród botaniczny z cieplarniami. Ponadto ustawa zalecała kompletowanie przynajmniej do celów pokazowych sprzętu mierniczego i narzędzi weterynaryjnych oraz tworzenia kolekcji przyrodniczych. Rzeczywistość sięgała daleko poza ramy wymagań ustawy, bowiem w Instytucie powstały nadprogramowo oddzielne zakłady: a) botaniczny, b) geognostyczno-mineralogiczny, c) zoologiczny, d) geodezyjny, e) ogólno-rolniczy, f) leśny, g) budownictwa wiejskiego i h) zootechniczny oraz specjalne laboratorium folwarku doświadczalnego. Oprócz tego już w 1871 r. założono wzorowe obserwatorium meteorologiczne, które dziś nosiłoby nazwę stacji I stopnia. Powstała również przy zakładzie zoologii doskonale zagospodarowana pasieka oraz punkt demonstracyjny hodowli jedwabników. Dużym sukcesem było urządzenie w 1876 r. obszernej, widnej i dobrze zaopatrzonej kreślarni. Cennym obiektem doświadczalnym była tzw. Kępa, lub raczej Mokradki - ( właściwie "Kępa" była częścią "Mokradek"), folwarczek o pow. 120 ha (w tym 38 ha lasu, 26 ha łąk i 56 ha pola ornego), znajdujący się w bezpośredniej bliskości Instytutu, położony na żyznych madach w dolinie Wisły. Urządzono tam m. in. okazały chmielnik i założono mnóstwo poletek pokazowych. Do "Mokradek" należał jeszcze spory szmat ziemi (52 ha) koło szosy lubelskiej - tzw. Górna Niwa, wyróżniająca się dość dużą rozmaitością gleb średniej i gorszej jakości (żwirowiska, piaski i szczerki na utworach dyluwialnych).
 
 
                      
 
    Budynek mleczarni i kancelarii folwarcznej na fermie doświadczalnej Mokradki (pocz. XX w.)                              Dom ogrodnika w Ogrodzie dolnym (pocz. XX w.) 
 
 
 
   Na "Mokradkach" zorganizowano również małą stację zootechniczną. Powstała wzorowa obora doświadczalna, której zadaniem było m. in. uszlachetnianie bydła miejscowego przez stosowanie dopływu krwi wysokomlecznych ras nizinnych pochodzenia holenderskiego. Stan pogłowia obory wynosił stale kilkadziesiąt sztuk. Dla celów pociągowych utrzymywano 5-6 par koni roboczych.
   Dużą pomocą w nauczaniu botaniki ogólnej i rolniczej był mały, ale z wielkim poczuciem estetyki i możliwością dalszego rozwoju urządzony ogród botaniczny. Pokaźna ilość pomysłowo i efektownie rozmieszczonych okazów stanowiła ogromnej wartości materiał demonstracyjny, który w porze letniej pozwalał na bezpośrednie ilustrowanie wykładów.
   Świetnym terenem ćwiczeń dendrologicznych był stary park puławski (o pow. 20 ha), w którym znajdowała się nieprzeciętna obfitość gatunków drzew, zarówno krajowych, jak i obcych. Założony i prowadzony przez Czartoryskich park nie uległ zniszczeniu, gdyż zawsze znajdował troskliwych opiekunów. Nowe władze poświęciły parkowi dużo uwagi i tylko umieszczone w nim pamiątki narodowe usunięto zarządzeniem Ministra Oświaty.
 
 
                                                                                                                                                                                             Park - fotografie z pocz. XX w. 
 
 
   Już w pierwszym dziesiątku lat istnienia nowej uczelni powiększono szkółki drzew na Kępie i w ogrodach. W szkółkach tych produkowano sadzonki różnych drzew leśnych oraz drzewka owocowe i ozdobne, zwiększając w ten sposób samowystarczalność gospodarczą Instytutu i jego dochody oraz wykorzystując je do demonstracji i zajęć praktycznych. Szkółki sadownicze należały oczywiście do zakładu ogrodniczego, a inne pozostawały pod opieką profesorów oddziału leśnictwa. Ze względu na brak lasu musieli się leśnicy zadowalać tymi właśnie, rozrzuconymi po całym prawie terytorium Instytutu szkółkami oraz małymi zagajnikami i bardzo nietypowymi dla przeciętnej szaty leśnej naszego kraju laskami na Kępie i na Górnej Niwie Puławskiej, a później także w Końskowoli i na Górnej Niwie Końskowolskiej. Oddalony od Puław o 7 km folwark Końskowola z tzw. Górną Niwą Końskowolską (łącznie 497 ha) oraz przylegający doń folwark Pożóg (222 ha) miały być według pierwotnych koncepcji Instytutu Politechnicznego dochodowymi gospodarstwami  wzorcowymi i stosownie do tych założeń zostały faktycznie zorganizowane. Rozporządzano tam ziemiami przeważnie bardzo dobrymi (żyzne lessy, tylko Górna Niwa Końskowolska miała gorsze grunty - na dyluwium), pozwalającymi na intensywny płodozmian. Obiekty te posiadały dosyć duże obszary łąk i pastwisk, co umożliwiało rozwinięcie hodowli bydła i owiec: w Końskowoli trzymano przeciętnie ok. 80-100 sztuk owiec. Ponadto założono chlewnię. Pogłowie nierogacizny ulegało jednak z roku na rok dużym wahaniom. Oba folwarki obsługiwało ok. 20 par koni roboczych. W pewnych okresach hodowano niewielką liczbę koni półkrwi.
                             
Obiekty przemysłowe należące do majątków: młyn, cegielnię, browar - wydzierżawiano z reguły prywatnym przedsiębiorcom, co przynosiło Instytutowi stały dochód roczny, którym przy ówczesnych stosunkach prawnych swobodnie można było dysponować. W zakresie gospodarstwa rybnego Instytut rozporządzał dwoma stawami (w Końskowoli i w sąsiednich Witowicach) oraz odnogą wiślaną - łachą oddzielającą park od Kępy. Wszystkie tereny rybackie również oddawano w dzierżawę.
   Podana charakterystyka stanu posiadania Instytutu przedstawia wyraźnie wielkie możliwości uczelni, której zapewniono w Puławach bardzo dobre warunki rozwoju.
   Zespół  pedagogiczny nie zawsze stał na odpowiednim poziomie, gdyż doborem wykładowców kierowały często względy polityczne lub osobiste kalkulacje dygnitarzy oświatowych. Tym niemniej, nawet w tym pierwszym okresie istnienia puławskiej uczelni rolniczo-leśnej, przewinęło się tutaj sporo wybitnych ludzi nauki i dobrych pedagogów.
 
 
Nauczyciele (lektorzy) wykładali język rosyjski i niemiecki . Pierwszy z tych języków powierzano z reguły duchownym prawosławnym, którzy - zgodnie zresztą z programem - rozszerzali zakres wykładów do całości historii literatury rosyjskiej. Wprawdzie studenci ustosunkowywali się wówczas zdecydowanie negatywnie do wszystkiego, co miało jakikolwiek związek z rosyjskością, mimo to jeden z duchownych prawosławnych, Jerzy Tatarow (wykładał od 1872 r.) zaskarbił sobie sympatię całej młodzieży, wyraźnie sprzyjając Polakom, czym narażał się nawet miejscowym władzom uczelnianym i administracyjnym. Spośród wykładowców Instytutu niektórzy zasługują na specjalne wzmianki ze względu na zasługi dla nauki lub na szczególne zdolności dydaktyczne. Z Polaków pierwsze miejsce należy się prof. Feliksowi Berdau, wybitnemu floryście. Cały szereg prac tego uczonego ma wartość nieprzemijającą. Wykładowcą jednak był podobno nienadzwyczajnym. Świetnym natomiast wykładowcą zoologii był anatom i fizjolog prof. Aleksander Karpiński. Również bardzo starannie opracowane wykłady pierwszego polskiego gleboznawcy - teoretyka prof. Konstantego Malewskiego z zakresu geologii, mineralogii i gleboznawstwa cieszyły się wielkim uznaniem wśród studentów. Duży wpływ wywierał na młodzież zasłużony propagator mechanizacji rolnictwa prof. Antoni Zieliński. Dał się on poznać głównie jako twórca teorii zastosowania śrubowej odkładnicy pługa. Wszyscy inni wykładowcy Polacy ustępowali wprawdzie jako naukowcy wyżej wymienionym, ale według opinii słuchaczy Instytutu nie było między nimi ani jednego złego dydaktyka. Wielu Rosjan, wykładających w Instytucie, zajmowało w świecie naukowym wybitne pozycje.
 
Z puławskiego personelu naukowego do najwybitniejszych specjalistów rosyjskich należeli w pierwszym okresie ekonomiści Antonowicz i Skworcow, hodowcy - Chludzinskij i Pridorogin (znany hippolog), botanicy - Pałładin i Chmielewskij, chemicy - Wagner i Bewad, weterynarz - Popow, fizjolog - Majewskij, uprawowiec - Budrin i leśnik - Krauze. Oczywiście w ówczesnych warunkach Polacy nie mogli entuzjazmować się napływem choćby najwybitniejszych profesorów obcej narodowości. Profesorowie ci mieli być w intencji rządu carskiego narzędziem polityki rusyfikacyjnej stosowanej w szkolnictwie i odgrywali tę rolę nieraz bez złej woli lub nawet nieświadomie, wypierali jednak polskie siły naukowe, których szeregi przerzedzały się z każdym rokiem.
    Niezmiernie charakterystyczne, że najdłużej utrzymali się nasi rodacy na stanowiskach profesorskich. Jeden z nich przetrwał nawet cały omawiany okres (prof. K. Malewski). Najwcześniej opuścili uczelnię nauczyciele Polacy. Już od 1882 r. wszystkie lektoraty były obsadzone wyłącznie przez Rosjan. Ten sam los spotkał niebawem laborantów (ostatni laborant Polak zmarł w 1884 r.) i docentów (ostatni docent Polak wyjechał z Puław w 1886 r.). Ostatniemu polskiemu profesorowi dotrzymał placu aż do chwili zreformowania Instytutu jeden tylko wykładowca narodowości polskiej, mianowicie kierownik zakładu ogrodnictwa, który nauczał jednocześnie tego przedmiotu. Rusyfikacja uczelni znajdowała swój wyraz nie tylko w składzie personelu naukowo-dydaktycznego, ale i w proporcjach narodowościowych zespołu studiującej młodzieży. Nie wymaga uzasadnienia, że katolicy to prawie wyłącznie Polacy, a prawosławni niemal wyłącznie Rosjanie. Studenci chrześcijanie, nie należący do tych dwóch wyznań, składali się głównie z ewangelików pochodzenia niemieckiego (lub wręcz Niemców) i unitów obrządku greckiego z zachodnich obszarów Ukrainy oraz nielicznych przedstawicieli kościoła ormiańskiego lub ormiańsko-katolickiego. Cyfry, wyrażające liczebność przedstawicieli różnych wyznań w poszczególnych latach mają swoją wymowę. Odsetek katolików, a tym samym Polaków, maleje z biegiem czasu, wykazując nieduże tylko wahania, podczas gdy ilość prawosławnych, a zatem Rosjan wzrasta w tym samym stosunku. Jedynie proporcje, dotyczące innych wyznań, są na ogół kwestią przypadku. Oprócz stosunków narodowościowych interesujące jest również zagadnienie socjalnego pochodzenia studentów. Charakteryzuje ono zarówno całość pewnej epoki, jak też poszczególne jej fragmenty.
 
   Najbardziej rzuca się w oczy bezkonkurencyjna przewaga sfer szlacheckich (łącznie z  nielicznymi obywatelami honorowymi) i minimalna reprezentacja stanu chłopskiego. Sfery szlacheckie, w większej części ziemiańskie, miały zarówno możliwości materialne kształcenia młodzieży, jak też i praktycznego wykorzystywania nabytych wiadomości fachowych. Chłopi byli pod obu względami upośledzeni. Poza tym kwestia praw, jakie dawała uczelnia w służbie publicznej, nie była dla większości członków stanu szlacheckiego, a szczególnie dla ziemian istotną, podczas gdy dla chłopów sprawa uzyskania określonych przywilejów była niesłychanie ważna. Ponieważ Instytut Puławski nie mógł ich zapewnić, gdyż nie był zrównany z innymi z innymi wyższymi zakładami nauczania, przeto jego ukończenie dawało chłopom minimalne tylko szanse życiowe. Niezbyt jeszcze duży, ale wyraźny napływ mieszczan i synów kupieckich do uczelni rolniczo-leśnych należał w owym czasie do zjawisk powszechnych. Bogacące się w okresie koniunktury "aleksandryjskiej" (Aleksander III (1881 - 1884) sfery mieszczańsko-kupieckie likowały często kapitały w posiadłościach ziemskich. Poza tym mieszczanie interesowali się w coraz większym stopniu przemysłem drzewnym, który wykładany był z reguły na leśnictwie. Pewną osobliwością czysto rosyjską stanowił nieznany całkowicie w wielu krajach tzw. stan duchowny, do którego zaliczało się potomstwo kleru prawosławnego. Studenci pochodzący z tych sfer, nabywali zwykle średnie wykształcenie w seminariach duchownych, co jednak w rzadkich tylko wypadkach decydowało o charakterze ich przyszłej kariery. Liczne zastępy "popów" rosyjskich obarczone były z reguły rekordowo wprost liczną progeniturą, toteż "popowiczów" nie brakowało na wszystkich uczelniach.
   Jak wspominaliśmy przy omawianiu ustawy Instytutu świadectwo z ukończenia pełnego trzyletniego kursu na uczelni nie było jeszcze właściwym dyplomem. W początkach istnienia uczelni zdawało się, że przynajmniej większość młodzieży zdawać będzie wymagane egzaminy dla uzyskania tytułu, ale praktyka wykazała całkowite bankructwo wprowadzonego systemu. Młodzieży ziemiańskiej na tych tytułach nie zależało, prywatni pracodawcy też o tytuły nie pytali, a w służbie publicznej nie dawały one żadnych praw ani przywilejów - toteż w omawianym okresie zaledwie 4, 3 % słuchaczy uzyskało dyplomy, większość zaś poprzestawała na otrzymanych absolutoriach. Niektórzy Puławiacy uzupełniali później swoje studia na innych wyższych uczelniach, które dawały im wszelkie prawa i przywileje. Jedni robili to z chęci wydoskonalenia się w swym zawodzie, inni z racji zmiany zainteresowań, a jeszcze inni dla zdobycia konkretnych możliwości życiowych. Największa ilość byłych wychowanków Instytutu wstępowała oczywiście do Akademii Piotrowsko-Razumowskiej w Moskwie lub Instytutu Leśnego w Petersburgu, gdzie można było kontynuować studia w zakresie nabytej specjalności. Dla zamiłowanych w zootechnice instytuty weterynaryjne nie stanowiły poważniejszego odchylenia od uprzednio obranego kierunku studiów. Zresztą nawet niektóre wydziały uniwersytetów stwarzały możliwości pogłębiania wiedzy w zakresie zawodu wyuczonego w Puławach.
 
                     
 
                Iwan Tiutczew, dyrektor Instytutu w latach 1869- 1876                  Profesor chemii organicznej Jegor Wagner                              Profesor botaniki Władimir Pałładin
 
 
   Po przekształceniu Instytutu Puławskiego w uczelnię akademicką, dawał on te same szanse co uczelnie w Moskwie i Petersburgu, toteż niektórzy Puławiacy z I okresu powrócili do macierzystej uczelni celem zdobycia odpowiednich dyplomów i uzupełnienia kwalifikacji. Ogólna ilość absolwentów Instytutu z dyplomami innych uczelni - 77 osób, w tym 32 Polaków, wynosi ok. 10 % wszystkich absolwentów puławskich z czasów poprzedzających reformę uczelni. Znamiennym jest fakt, że procent ten przekracza więcej niż dwukrotnie liczbę właściwych dyplomantów Instytutu Puławskiego. Jest to jedna z najwymowniejszych ilustracji prawnego upośledzenia Puław w ciągu całego niemal ćwierćwiecza. Cała ta nieokreślona sytuacja Instytutu, będącego przez czas dłuższy krzywdzonym kopciuszkiem w systemie wyższego szkolnictwa krajów podległych carowi, była ciągłym przedmiotem trosk zespołu profesorskiego oraz pozostałego personelu i studentów. Wszczęte jeszcze w latach siedemdziesiątych starania o nadanie Puławom praw akademickich długo nie dawały żadnych rezultatów, co było przejawem zarówno polityki Petersburga, jak i beznadziejnie wolnego tempa załatwiania spraw przez biurokratyzm reżimu carskiego, który uniemożliwiał wprost załatwienie jakiejś sprawy, jeśli nie dotyczyła ona bezpośrednio najżywotniejszych interesów wpływowej warstwy urzędniczej. Dlatego też dopiero w 1892 r. zdecydowały się władze najwyższe na zadośćuczynienie słusznym prośbom puławskiego zespołu naukowego. Pomimo całego upośledzenia prawnego oraz szeregu rozmaitych trudności, Instytut rozwijał się w ciągu omawianego okresu całkiem nieźle. Szczególnie dobre wyniki pracy dydaktycznej dały się zauważyć w pierwszych latach jego istnienia, kiedy to czynniki rządzące nie posługiwały się jeszcze na uczelniach metodami policyjnymi w takim stopniu, jak to później miało miejsce.
 
   Niezależnie od wysokiego poziomu profesorów narodowości rosyjskiej, ujemną stroną ich nauczania była nieznajomość warunków rozwoju rolnictwa polskiego i niedostosowanie wykładów do potrzeby kraju. Za szczęśliwy pomysł władz IGWiL uważać należy jeden ze sposobów udzielania zapomóg pieniężnych niezamożnym studentom polegający na tym, że Rada Instytutu przeznaczała w każdym roku pewien fundusz na premiowanie samodzielnie przez słuchaczy opracowywanych referatów o ustalonej z góry tematyce. Opracowywanie tych referatów pogłębiało wiadomości studentów, wyrabiało krytycyzm w ocenie autorów i potęgowało zdolność wysławiania się językiem wykładowym. Obok samodzielnych opracowań wynagradzano także przekłady z obcej literatury podręcznikowej, nakłaniając tą drogę młodzież  do studiowania najniezbędniejszych języków obcych, a przede wszystkim języka niemieckiego. Poza tym niezamożnej młodzieży pomagano materialnie przez: całkowite lub częściowe zwalniane od różnych opłat, wypłacanie zapomóg pieniężnych zwrotnych i bezzwrotnych, pokrywanie kosztów leczenia domowego lub klinicznego, przyznawanie bezpłatnych mieszkań (w głównym gmachu Instytutu, w Domku Gotyckim, w domach mieszkalnych należących do folwarku Mokradki i na "Marynkach"), subsydiowanie stołówki studenckiej i udzielanie normalnych stypendiów (od 50-ciu do 360-ciu rubli rocznie). Niektórzy studenci dorabiali sobie przez wykonywanie pewnych dorywczych czynności zleconych przez władze Instytutu lub też przez pełnienie stałych funkcji na terenie poszczególnych placówek uczelni. Pomoc była na ogół wydajna, a korzystający z niej stanowili zawsze dość liczne grono. Brak niestety ścisłych danych z tego zakresu, ale wiadome jest, że ubóstwo części młodzieży studenckiej było na terenie Puław zjawiskiem rzucającym się w oczy. Biorąc pod uwagę pochodzenie socjalne niektórych biedujących studentów i zasoby materialne ich rodziców, zjawisko to można tylko tłumaczyć kryzysem rolniczym i wstrząsami politycznymi, jakie przeżywała Polska porozbiorowa.
 
   W tym stanie, który został już dość obszernie scharakteryzowany, Instytut przetrwał do 1890 r. kiedy to władze najwyższe, mając na widoku przekształcenie uczelni, poleciły zawiesić przyjmowanie nowych słuchaczy. W następnym roku przybył z Petersburga prof. Wasilij Dokuczajew, któremu poruczono dokonanie reformy Instytutu. W rok później uzyskano aprobatę w sprawie ponownego otwarcia Instytutu i uruchomienia I kursu na nowych warunkach. Wreszcie w 1893 r. została definitywnie zatwierdzona nowa ustawa IGWiL, której mocą Instytut stał się pełnoprawną uczelnią akademicką z czteroletnim kursem nauczania.
 
   Funkcje dyrektora Instytutu sprawowały w latach 1869 - 1893 następujące osoby:
 
                                            1) Iwan Tiutczew (1869-1876)
                                            2) Wasilij Dobrowolskij (1876-1882)
                                            3) Aleksiej Bażanow (1882-1883)
                                            4) Paweł Ejmont (1883-1892)
                                            5) Wasilij Dokuczajew (od roku 1892 - go)
 
  Puławy dawały swym wychowankom nie tylko wiadomości fachowe, ale i duże wyrobienie społeczne, zawdzięczając to w części pewnemu odosobnieniu całego środowiska. Warunki puławskie stwarzały atmosferę, korzystną dla wzajemnego zbliżania młodzieży i rozwoju życia koleżeńskiego. Wprawdzie nie było to współżycie powszechne, tylko grupowe, ale też nie mogło być ono w owych czasach inne. Były wprawdzie i ujemne strony tego współżycia, które wyrażały się m. in. w niefrasobliwej swawoli, jednak ogólny jego bilans należałoby określić jako dodatni. Niemałe zasługi niektórych Puławiaków dla narodu, a później i państwa stanowiły według ich własnej opinii owoc kilkuletniego pobytu w Puławach. Dawni Puławiacy podkreślali również znaczenie romantycznego otoczenia pałacu, w którym mieściła się uczelnia i całego tła przyrodniczego Puław na kształtowanie się charakterów. 
 
 
                                                                                
 
Okres Drugi
(1893-1914)
    owtórnie kreowany rozporządzeniem carskim z dn. 17 kwietnia 1893 r. Instytut Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa był już uczelnią typu całkowicie akademickiego. Nowa ustawa  Instytutu zatwierdzona 24 czerwca 1894 r. określiła, że dyplomantom uczelni puławskiej przysługiwać będą w służbie publicznej te same prawa, które uzyskują posiadacze dyplomów wszystkich uniwersytetów imperium rosyjskiego na podstawie orzeczeń państwowych komisji egzaminacyjnych. W ten sposób otwarto Puławiakom drogę do kariery naukowej i urzędniczej, wiążąc jednocześnie z posiadaniem dyplomu kwestię przynależności stanowej. Odtąd wychowankowie Instytutu, którym nie przysługiwały "Prawa stanu wyższego" stawali się automatycznie po zdaniu egzaminu dyplomowego, "osobistymi obywatelami honorowymi".
 
 
                                   
                            Widok z balkonu głównego gmachu na podwórze Instytutu (1913 r.)                        Podwórze Instytutu z sadzawką w centrum i boczne pawilony, w których mieściły się
                                                                                                                                                                                                        kancelaria i mieszkania profesorów (ok. 1910 r.)                                              
 
   Wzorem większości wyższych uczelni zaczął obowiązywać w Instytucie puławskim kurs czteroletni. Wykłady miały trwać corocznie od 1 września do 1 kwietnia z jednomiesięczną przerwą w okresie Bożego Narodzenia (od 6 grudnia do 6 stycznia). Czas od 1 kwietnia do 15 maja przeznaczony był na egzaminy, po czym do 1 sierpnia studenci powinni byli odbywać praktyki. Na wakacje przewidywała ustawa okres od 1 sierpnia do 1 września. Bezpośrednim kierownikiem całego Instytutu był w dalszym ciągu dyrektor, mianowany przez cara na wniosek Ministra Oświaty, podlegający Kuratorowi Okręgu Naukowego Warszawskiego. Nowością było stanowisko pomocnika dyrektora i sekretarza Rady, powoływanych każdorazowo na okres dwuletni przez Ministra Oświaty z grona profesorskiego na wniosek dyrektora. Stanowiska pedeli zostały zniesione, a ich funkcje pełnić miał odtąd pomocnik inspektora. Rada Instytutu obejmowała cały zespół profesorski  i pozostawała pod stałym przewodnictwem dyrektora. Obok Rady istniał po dawnemu Zarząd  IGWiL,  w którego skład wchodzili: dyrektor jako przewodniczący, wicedyrektor, inspektor oraz dwaj profesorowie wyznaczeni przez kuratora na wniosek dyrektora. Do zarządu należały wszystkie sprawy finansowo-gospodarcze Instytutu. W celu postawienia dóbr ziemskich, będących własnością uczelni, na właściwym poziomie został jeszcze ustawowo powołany tzw. "Komitet do spraw gospodarstwa wiejskiego. Był to właściwe organ planowania, który ustalał kierunek i sposób prowadzenia gospodarki w majątkach, a następnie opracowywał instrukcje dla zarządzających poszczególnymi obiektami.
 
 
Poza tym komitet kontrolował wszelkie sprawozdania placówek rolniczych i leśnych Instytutu. Wykładowcy Instytutu na stanowiskach profesorskich byli powoływani przez Ministra Oświaty. Od profesora wymagano posiadania tytułu naukowego (doktora lub magistra). Wszyscy profesorowie dzielili się oficjalnie na dwie kategorie. Do jednej z nich należeli przeważnie starsi wykładowcy i tych określano wprost nazwą "profesorów". Do drugiej zaliczano ludzi najczęściej nieco młodszych lub nie posiadających jeszcze większego dorobku naukowego i określano ich mianem "profesorów - adiunktów" (adiunkt - profiessor), albo krótko - adiunktów. Pierwsza kategoria była odpowiednikiem dzisiejszych profesorów zwyczajnych, a druga stanowiła  coś pośredniego między obecnymi profesorami nadzwyczajnymi  a zastępcami profesorów. Wykłady niektórych przedmiotów (literatura rosyjska, języki obce, weterynaria) powierzono tzw. nauczycielom, od których nie wymagano wyższych stopni naukowych, a tylko wyższego wykształcenia z odpowiadającą danemu przedmiotowi specjalizacją. Nauczycieli mianował kurator na wniosek dyrektora. Wzorem wszystkich innych uczelni akademickich stworzone zostały w Instytucie etaty asystenckie. Asystenci musieli posiadać te same kwalifikacje, co nauczyciele i tak samo byli powoływani - z tym tylko zastrzeżeniem, że wyboru ich dokonywali kierownicy poszczególnych katedr. W ten sposób puławscy profesorowie uzyskali nareszcie możliwość angażowania właściwych pomocniczych sił naukowych. Pozwoliło to na poważne rozszerzenie zakresu prac badawczych.
 
 
                                                                   
 
                                                                                                                     Widok ogólny  gabinetów zootechnicznych i leśnych (ok. 1910 r)
 
 
   Ogólny stan etatów instytutu puławskiego po reformie 1893 r. był następujący: 1 dyrektor, 11 profesorów, 11 adiunktów. 4 nauczycieli, 1 rządca folwarku doświadczalnego, 1 administrator, 1 pomocnik administratora, 1 bibliotekarz, 1 inspektor, 1 pomocnik inspektora, 1 kierownik kancelarii, 1 kasjer i zarazem buchalter, zarządca gmachu i egzekutor, 1 lekarz.  Poza tym utrzymywano częściowo z zasadniczego budżetu, a częściowo z dochodów uczelni - leśniczego, kierownika warsztatów mechanicznych, weterynarza, architekta, kierownika ogrodów, laborantów, woźnych, stróży,  itp. Wielu puławskich wykładowców należy do znanych w świecie nauki  co wskazuje wyraźnie, że Instytut stał się po reformie dobrze postawioną uczelnią akademicką. Zasługuje na uwagę, że właśnie w Puławach powstała pierwsza w świecie katedra gleboznawstwa naukowego. Powstanie swoje zawdzięczała ona ówczesnemu dyrektorowi Instytutu Dokuczajewowi, który - jak powszechnie wiadomo - dokonał wielkiego przewrotu w tej dziedzinie i stał się twórcą nauki o glebie w dzisiejszym jej rozumieniu. Kierownictwo nowo utworzonego zakładu powierzono najzdolniejszemu z uczniów Dokuczajewa - Mikołajowi Sibircewowi, na którego podręcznikach kształciły się całe pokolenia naszych specjalistów. Po Sibircewie objął tę katedrę światowej sławy uczony Konstanty Glinka.
 
Dzięki dobrej obsadzie Puławy zasłynęły jako kolebka nowych prądów i do Instytutu zaczęli ściągać gleboznawcy z obcych krajów, aby zapoznać się na miejscu z koncepcjami czołowych przedstawicieli gleboznawstwa rosyjskiego. Między innymi przebywał tutaj czas jakiś (w okresie prowadzenia zakładu przez Glinkę) znany przyrodnik węgierski Piotr Treitz oraz wybitny geolog rumuński G. Munteanu - Murgoci. Jednocześnie Puławy kształciły nowych specjalistów spośród studentów i grona asystenckiego. Do byłych wychowanków Instytutu Puławskiego zaliczali się bardzo cenieni gleboznawcy rosyjscy jak np. - Aleksander Nabokich (uk. 1896 r.), Grzegorz Tumin (uk. 1905 r.), Aleksander Liebiediew (uk. 1906 r.), oraz jeden z najwybitniejszych gleboznawców polskich Jan Tomaszewski. Wartościowe postacie znajdowały się również wśród asystentów, którzy nie prowadzili wykładów. Tak np. Sergiuszowi Ganieszynowi asystentowi katedry botaniki, należy zawdzięczać cenne opracowanie florystyczne obszaru świętokrzyskiego. Najbardziej znanym w Polsce , a jednocześnie najbardziej zasłużonym dla Polski geologiem puławskim, nie był żaden z profesorów mineralogii i geologii (poza K. D. Glinką, którego zresztą uważamy za gleboznawcę), lecz bibliotekarz Instytutu Mikołaj Krisztafowicz (w Puławach 1893 - 1914). Krisztafowicz  nie posiadał żadnego dyplomu naukowego. Będąc samoukiem, położył jednak wielkie zasługi na polu geologii regionalnej i hydrogeologii, zdobywając powszechne uznanie w środowiskach naukowych krajowych i obcych. Do szczególnych zasług Krisztafowicza należy założenie i redagowanie przez prawie 20 lat cennego wydawnictwa naukowego pod tytułem :Jeżegodnik po Gieołogii i Minerałogii Rossii". Czasopismo to było wydawane w Puławach od 1896 r. Kres jego istnieniu położyła dopiero pierwsza wojna światowa. Rocznik ten odegrał dużą rolę w dziejach nauk ziemioznawstwa. Referaty zbiorowe, streszczenia prac autorów całego świata, przeglądy piśmiennictwa naukowego oraz dane bibliograficzne otworzyły licznym uczonym słowiańskim okno na szeroki świat. Wydawnictwo umieszczało przynajmniej wzmianki bibliograficzne prawie o każdej pracy z zakresu dyscyplin geologicznych i gleboznawczych. Cenne to wydawnictwo puławskie cieszyło się rosnącym uznaniem we wszystkich ogniskach nauki światowej. Zawierało ono zawsze przy pracach oryginalnych tytuły i streszczenia w języku zachodnioeuropejskim, a czasem nawet pełne ich przekłady. Szkoda tylko, że problematyka, ważna dla Królestwa Polskiego, słabo była w nim uwzględniana.
Krisztafowicz przyczynił się ogromnie do spopularyzowania puławskiego ośrodka naukowego na całym świecie. Opuścił on Puławy w 1914 r., ale pisma różnych ziemioznawców, adresowane na jego nazwisko, przychodziły do Puław aż do 1925 r.
 
 
                     
                                                Wasilij Dokuczajew                                                                      Piotr Barakow                                                                          Piotr Budrin
 
Wasyl Dokuczajew zyskał sobie sympatię całego społeczeństwa polskiego, gdyż lekceważąc kuratora warszawskiego okręgu szkolnego Aleksandra Apuchtina, starał się uzdrowić stosunki puławskie drogą przeobrażenia całego aparatu uczelnianego w duchu wybitnie liberalnym. Okazywał wiele sympatii dla Polaków i wypleniał w zespole profesorskim antypolskie uprzedzenia. W 1892 r. opuścił Instytut ostatni rocznik absolwentów dawnego typu. Dokuczajew zainicjował wtedy urządzenie balu pożegnalnego, ale za namową kilku studentów zamiast balu zorganizował wycieczkę do Bochotnicy. Wzięli w niej udział prawie wszyscy profesorowie i absolwenci. Na wycieczce tej zawarte zostało - przy obficie zakropionym podwieczorku - serdeczne choć bardzo spóźnione przymierze pomiędzy zespołem dydaktycznym a młodzieżą. Stosunek młodzieży puławskiej do zagadnień narodowych i politycznych zmienił się po reformie dość radykalnie. Nie bez znaczenia był tu oczywiście fakt, że nowi Puławiacy różnili się trochę dojrzalszym wiekiem od swoich dawnych kolegów. Ale nie tylko to wywierało wpływ na przyśpieszenie dojrzewania politycznego studentów puławskich. Dzieje Puław nie toczyły się przecież w oderwaniu od epoki i nie mogły stanowić jakiegoś zjawiska izolowanego. Były one jak najściślej powiązane z życiem politycznym i rozwojem ruchów wolnościowych na świecie, przede wszystkim zaś na terenie wszystkich krajów należących do Korony Rosyjskiej. Dlatego - też warto przypomnieć, że w ostatnim dziesięcioleciu XIX w. następował proces przyśpieszonej krystalizacji całej lewicy społecznej. Ruch robotniczy potężniał wtedy z każdym rokiem i coraz konkretniej określał swoją ideologię. Znajdowało to swój wyraz  w powstaniu partii politycznych, ogarniających wielkie masy ludu i przedstawiających dla reakcji carskiej bez porównania większą groźbę. Tak na przykład w 1892 r. powstała Polska Partia Socjalistyczna, a w 1893 r.  - Socjaldemokracja Królestwa Polskiego. W 1895 r. zjednoczyły się rewolucyjne kółka robotnicze Rosji w Związek Walki o Wyzwolenie Klasy Robotniczej. W 1897 r. został zorganizowany Powszechny Żydowski Związek Socjaldemokratyczny - Bund. W 1898 r. ukonstytuowała się Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza Rosji. Wreszcie w 1900 r. rozwinęła szeroką działalność Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy.
 
                            
                                                                                           Internat studencki IGWiL (1902 r.)
 
Wpływ świeżo powstających partii proletariackich (a właściwie inteligencko - robotniczych) na młodzież akademicką okazał się nie mały. Aktywiści studenccy zaczęli rozumieć, że burdy na uczelniach i bezpłodne, komedianckie wiece we własnym kółku do niczego nie prowadzą. Zrozumieli, że nie powinno się ryzykować własnego bezpieczeństwa przy jednoczesnej stracie czasu i energii dla demonstrowania w sprawach jakichś lokalnych, uczelnianych błahostek, podczas gdy w świecie toczy się walka o przyszłość całej ludzkości. W ciągu stosunkowo krótkiego czasu wszystkie nielegalne organizacje studenckie wyszły ze stadium niemowlęcego i przekształciły się w ekspozytury potężnych organizmów konspiracji politycznej. Nic więc dziwnego, że czynniki administracyjno - polityczne zaczęły stosować wobec nieprawomyślnych studentów znacznie poważniejsze represje i bez porównania srożej karały winnych przestępstw skierowanych przeciwko panującemu reżimowi. Znalazło to w Puławach swój szczególnie bolesny wyraz w 1895 r. Wtedy to właśnie żandarmeria puławska wpadła po raz pierwszy na trop Związku Młodzieży Polskiej. W wykryciu organizacji dopomógł żandarmerii były faktor studencki Hamełe zwany Teofilem. Wszystko się zaczęło od aresztowania na stacji kolejowej studenta Józefa Skowronka (w Puławach od 1895 r.), który powracał z Warszawy ze sporym zapasem" bibuły". Trzeba przy sposobności podkreślić, że Skowronek wykazał ogromną lekkomyślność. Przed wyjazdem do Warszawy był uprzedzony o roli Hamełe przez faktora Jojnego i bankierkę Wadziową z ul. Piaskowej. Powinien był wysiąść dopiero w Klementowicach, nie były już obstawione. Przy tym Skowronek miał w kieszeni (zupełnie nie wiadomo dlaczego) nie zaszyfrowany opis członków ZMP. Spis ten dostał się oczywiście w ręce policji, która na jego podstawie przeprowadziła aresztowania nie tylko w Puławach i w Warszawie ale nawet w Dorpacie. W Puławach aresztowano: Józefa i Konstantego Duczmińskich z pierwszego roku studiów, Tadeusza Gałeckiego (Andrzeja Struga), Stanisława Hempla (zesłanego następnie na Syberię), Henryka Hryniewieckiego (zamęczonego później w Cytadeli warszawskiej), Wacława Mączyńskiego (ukończył Instytut w 1900 r.), Tadeusza Prószyńskiego (syna słynnego "Promyka"), Stanisława Ruszczykowskiego, Gustawa Szabłowskiego, Stefana Śniechowskiego oraz Stefana Świeżawskiego, a także jedenastu okolicznych chłopów współpracujących ze studentami oraz dwie osoby spośród drobnego mieszczaństwa.
 
Los ogółu wymienionych okazał się - mimo okropności samego śledztwa - niezbyt okrutny, gdyż ich banicja nie trwała długo (rok lub dwa lata). Zupełnie inaczej natomiast obeszły się władze carskie z prezesem Związku, Henrykiem Hryniewieckim, któremu zarzucono, że jako unita jest zdrajcą nie tylko Rosji , ale i prawosławia. Wobec nieprzejednanej postawy młodego działacza, zamęczono go w Cytadeli warszawskiej i pochowano o świcie na Powązkach w obecności ojca, kilku znajomych i kilkunastu agentów tajnej policji. Tragedia Hryniewieckiego zrobiła ogromne wrażenie w Puławach. Do zaburzeń na uczelni jednak nie doszło, gdyż ówczesne władze Instytutu były bardzo taktowne i nie zabierały głosu w sprawach nie dotyczących studiów. Traktowały przy tym jednakowo wszystkich studentów bez względu na ich narodowość i oblicze ideologiczne. Udział studentów w akcji rewolucyjnej i w demonstracjach tego pamiętnego okresu  zaznaczył się najsilniej w styczniu, lutym, marcu i kwietniu, a następnie w październiku i listopadzie 1905 r. oraz kwietniu 1906. 9 kwietnia 1905 r., odbył się wiec, w którym wzięli udział delegaci żołnierzy garnizonu puławskiego (71 Bielewski Pułk Piechoty, 72 Tulski Pułk Piechoty, 18 Brygada Artylerii). Tegoż wieczora odbyła się nieudana próba wszczęcia akcji rewolucyjnej wśród mas żołnierskich. Podczas tej próby, przeprowadzonej przez przedstawicieli Komitetu Południowego SDKPiL oraz SDPRR, poległ jeden z przedstawicieli SDPRR. Wprawdzie nikt ze studentów nie wchodził na teren koszar, ale związek pomiędzy rewolucyjną organizacją wojskową a studentami został wykryty. Pociągnęło to za sobą aresztowania, które objęły także studentów, zdaje się, że wyłącznie Rosjan. Udział studentów w demonstracjach zaznaczył się najsilniej w dniach od 16 października do 5 listopada. Po wiecu w dniu 5 listopada Instytut został zamknięty do odwołania. Aresztowano wtedy prof. Jerzego Langego z Instytutu i kilku studentów, członków SDPRR. Ruch rewolucyjny został zahamowany w początku 1906 r. W okresie wiosennym stan wojenny uległ już likwidacji. Wzmożony po rewolucji 1905 r. bojkot uczelni rosyjskich w obrębie ziem polskich zredukował liczbę studentów Polaków  w Puławach do minimum. Oprócz samej akcji bojkotowej odegrało tutaj niemałą rolę także powstanie Wydziału Rolniczego Towarzystwa Kursów Naukowych w Warszawie. W Puławach pozostała tylko stosunkowo nieliczna grupa Puławiaków, którzy w szczupłym, ale na ogół zgodnym gronie starali się podtrzymać dawne tradycje puławskie.  Do poważniejszych zaburzeń po rewolucji 1905 r. doszło w Puławach w 1907 r., kiedy to podczas manifestacji ulicznej w Warszawie został zabity jeden ze studentów puławskich narodowości rosyjskiej. Był to bardzo popularny wśród Polaków działacz socjalistyczny, świetny agitator. Ciało jego zostało sprowadzone do Puław, a młodzież puławska wystąpiła na pogrzebie  z czerwonymi sztandarami i ze śpiewem pieśni rewolucyjnych. W manifestacji tej wzięła udział także ludność miejscowa, zarówno z Puław, jak i okolic. Żandarmeria zawezwała na pomoc kozaków, którzy nahajkami rozproszyli uczestników pogrzebu i uroczystego pochodu. Po 1907 r. walka rewolucyjna w Puławach i okolicy rozwijała się nada ale zeszła raczej w głębokie podziemie.
 
 
                        
       Kwartet smyczkowy nowo-aleksandryjskiego Instytutu.                                         Wykładowcy Instytutu.                                                                        Wykładowcy Instytutu.           
                     Zdjęcie wykonano przed rokiem 1903                                               Zdjęcie wykonano przed rokiem 1910                                                                         1906 r.
         (archiwum Muzeum Szkoły Chemicznej w Kazaniu)                      (archiwum Muzeum Szkoły Chemicznej w Kazaniu)           (archiwum  Muzeum Szkoły Chemicznej w Kazaniu)
 
Jest powszechnie wiadome, że rozmaite instytuty rolnicze bardzo słabo wpływają na swoje najbliższe otoczenie. Zjawisko to było i jest obserwowane w różnych krajach o odmiennych ustrojach. Tylko niezmiernie rzadko zdarzają się chlubne wyjątki. Otóż z takimi wyjątkami mieliśmy do czynienia na terenie okolic Puław. W 1893 r. dyrektor Instytutu Wasyl Dokuczajew zaproponował objęcie katedry uprawy roli i roślin oraz zarządu majątkiem Końskowola prof. Piotrowi Barakowowi. Barakow przyjął propozycję i mieszkał początkowo (1901 r.) w Końskowoli. Od pierwszych dni pobytu na tym terenie starał się nawiązać bliższe stosunki z miejscową ludnością. W szybkim czasie opanował język polski i rozpoczął działalność w zakresie, który określilibyśmy dzisiaj mianem przysposobienia rolniczego. Zaglądał on często na Pożóg, ale najczęściej bywał w Rudach , gdyż przez Rudy prowadziła droga na łąki końskowolskie, położone nad Kurówką. Chłopi ustosunkowali się początkowo bardzo nieufnie do porad Barakowa. Uważali, że rozmaite jego recepty mogą być zastosowane tylko w obrębie wielkiej własności ziemskiej. Zresztą mieli nawet dalej idące wątpliwości na temat tych recept i nie wszyscy byli przekonani, czy są one w ogóle słuszne. Trzeba bowiem wiedzieć, że Końskowola była poprzednio ogromnie nieudolnie prowadzona i nawet Barakowowi nie udało się w pełni naprawić skutków wieloletnich zaniedbań i nadużyć rozmaitego rodzaju. Jednak pomaleńku zaczął Barakow odnosić pewne sukcesy. Zastosował bowiem tę metodę upowszechniania wiedzy rolniczej, którą my dzisiaj nazywamy doświadczalnictwem terenowym. Były to jednak nie jakieś ścisłe doświadczenia z wieloma powtórzeniami, tylko po prostu tzw. doświadczenia łanowe. Propagując naukę czytania i pisania oraz szkolenia rolnicze, współdziałał Barakow z polską akcją oświaty ludowej. Niemała jest zasługa Barakowa w tym, że Rudy stały się stosunkowo bardzo wcześnie przodującym źródłem inteligencji wiejskiej. Możliwe, że ten zasłużony profesor stałby się wybitnym pionierem spółdzielczości, ale tak szeroko zakrojona jego działalność została częściowo przygaszona przez władze już w samym zarodku. Po prostu poproszono go w kuratorium i urzędach policyjnych wyższego szczebla, żeby pod najdalej idącymi rygorami zrezygnował ze swoich projektów organizowania życia gospodarczego na wsi . Tym "prośbom" podporządkował się Barakow tylko pozornie i w swej działalności zachowywał po prostu więcej dyskrecji. Ze strony Barakowa oraz jego rodziny i przyjaciół przejawiała się nawet tendencja do organizowania czegoś w rodzaju kół gospodyń wiejskich. Pracą społeczną zajmował się Barakow przez cały czas swego pobytu w Puławach, tj. do 1915 r. Dzięki inicjatywie Barakowa, Dokuczajewa i kilku innych profesorów ożywiło się życie towarzyskie w Instytucie. Od 1895 r. istniał tu dobrze prosperujący klub pracowników Instytutu, do którego zaczęto wciągać Polaków. Wzrosła tez działalność Samopomocy Koleżeńskiej, która na terenie IGWiL. istniała wprawdzie  już od 1884 r. ale nie zawsze odgrywała w pełni właściwą rolę. 
    Funkcję dyrektora Instytutu pełnili w ciągu omawianego okresu następujący profesorowie:
 
                                               Wasilij Dokuczajew (1892-1895)
                                               Aleksiej Potylicyn (1895-1899)
                                               Włodymir Bielajew (1901-1902)
                                               Piotr Budrin (1902-1905)
                                               Aleksandr Skworcow (1905-1907)
                                               Anton Sanockij (1907-1911)
                                               Iwan Kaługin (1911-1914)
 
   Wielu wychowanków uczelni puławskiej z drugiego okresu jej egzystencji zajęło z czasem wybitną pozycję w życiu zawodowym i społecznym oraz naukowym. Z Polaków szczególnie wyróżnili się: Rudolf Boettner (prof. uniwersytetu), Stefan Biedrzycki (profesor SGGW), Antoni Byszewski (działacz społeczny i wybitny rolnik), Józef Jaxa Chamiec (działacz oświatowy), Jan Chomicz (działacz społeczny i pedagog), Józef Duczymiński (działacz oświatowy), Andrzej Tadeusz Strug - Gałecki (wybitny działacz socjalistyczny i znakomity literat), Stanisław Hempel (działacz narodowy), Tadeusz Hryniewiecki (działacz narodowy), Włodzimierz Jastrzębski (wybitny rolnik), Zygmunt Kokczyński (wybitny rolnik), Aleksander Kościelecki (wybitny rolnik), Józef Lec-Zapartowicz (wybitny doświadczalnik), Stanisław Leśniowski (Dyrektor Muzeum Przemysłu i Rolnictwa, wybitny działacz społeczny, rolnik, publicysta i doświadczalnik), Władysław Leszczyński (wybitny rolnik i doświadczalnik), Wacław Łastowski (prof. uniwersytetu), Jan Makowski (wybitny rolnik i agronom społeczny), Jan Masiulis (b. minister rolnictwa i reform na Litwie), Wacław Mączyński (działacz oświatowy), Józef Miłobędzki (wybitny leśnik, publicysta i działacz społeczny), Piotr Mirkowicz (znany producent nasion), Tadeusz Prószyński (wybitny publicysta, działacz społeczny i oświatowy), Stanisław Ruszczykowski (działacz oświatowy), Aleksander Sądag (pedagog), Gustaw Szabłowski (wybitny leśnik, publicysta, działacz oświatowy), Józef Sypniewski (b. dyrektor PINGW, prof. uniwersytetu), Władysław Ślizień (publicysta), Stefan Śniechowski (działacz oświatowy), Stefan Świerzawski (działacz oświatowy), Maurycy Trybulski (wybitny specjalista w dziedzinie drobiarstwa), Jan Tomaszewski (gleboznawca, prof. uniwersytetu), Leon Waściszakowski - Waściszewski (ekonomista i statystyk, prof. uniwersytetu),  Bronisław Willand (wybitny rolnik), Wacław Waker (docent SGGW), , Feliks Wojewódzki (działacz na polu gospodarki narodowej), Józef Zawadzki (doskonały pedagog), Ludwik Żuławski (wybitny rolnik). Wybiło się również wielu Puławiaków - Rosjan, m. in. do byłych słuchaczy Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa w Puławach zaliczali się liczni ludzie nauki jak np. Iwan Belgowskij (wykładowca weterynarii w Politechnice Kijowskiej), Aleksander Czernyj (gleboznawca), Aleksander Czelincew (specjalista w zakresie ogrodnictwa), Mikołaj Dimo (wybitny gleboznawca), Grzegorz Dolenko (gleboznawca), Jan Freyberg (gleboznawca), Taras Gordiejew (gleboznawca), Ilia Jachontow (leśnik), Michał Jegunow (bakteriolog), Klementyn Jewtuszewskij (leśnik), Włodzimierz Kronsztadt (fizjologia zwierząt i weterynaria), Salomon Kurdiani (dendrolog), Iwan Krasiuk (gleboznawca), Aleksander Lebiediew (hydrolog), Piotr Piszczymuka (wykładowca chemii organicznej), Iwan Popow (wykł. weterynarii w Uniwersytecie Kazańskim), Michał Pankow (agronom), Michał Pryk (technolog), Dymitr Saczuk (geodeta), Mikołaj Scholz v. Aschersleben (leśnik, profesor wyższych uczelni), Marek Sołonienko (agronom), Jan Szulga (wybitny geolog), Grzegorz Tumin (wybitny gleboznawca), Wasyl Ustjancew (zootechnik), Mikołaj Urałow (leśnik), Diomid Wichman (gleboznawca), i wielu innych.
 
 
                                
 
                                                                                                                                 Puławy, zniszczenia wojenne (ok. 1916 r.)
 
                    
 Rok 1914 był ostatnim rokiem istnienia Instytutu Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa na terenie Puław. Z chwilą wybuchu wojny światowej uczelnia została przeniesiona do Charkowa. Pracowników ewakuowano. W Puławach pozostał tylko profesor Barakow z garstką niższych funkcjonariuszy. Front bardzo szybko przybliżał się do Wisły, nad którą wojska rosyjskie stawiały opór, toteż niebawem Puławy znalazły się w zasięgu ognia artylerii niemieckiej. Miasteczko poszło wtedy w znacznej części z dymem, ale gmach Instytutu i wszystkie budynki pamiąkowe, stanowiące niejako treść Puław, szczęśliwie ocalały. Dzięki temu Puławy nie straciły swego znaczenia turystycznego, a jednocześnie utrzymały swe stanowisko jako główny ośrodek wiedzy rolniczej w kraju, gdyż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości założono tutaj główny ośrodek rolniczo-badawczy: Państwowy Instytut Naukowy Gospodarstwa Wiejskiego.
 
 
Tekst jest fragmentem Zeszytu wydanego z okazji stuletniej rocznicy przeniesienia Instytutu Agronomicznego z Marymontu do Puław -"Pamiętnik Puławski, Puławy 1862-1962" Pod redakcją prof. dr Michała Strzemskiego, Warszawa 1965 r.
                                                                                                             
Wspierane przez Hosting o12.pl


Copyright by IUNG-PIB